piątek, 6 marca 2015

No to ciach !

Jak mówiłam tak zrobiłam :) a mówiłam o tym, że po miesięcznym testowaniu oleju musztardowego wybiorę się do fryzjera. No i wybrałam się.  Te osoby, które obserwują mnie na facebooku już o tym wiedzą ;)
Ojj poleciało włosów poleciało i z bólem serca patrzę na fotki przed i po. Jednak wiem, że musiałam choć nie spodziewałam się, że będzie aż tak krótko :(




Plusem tego cięcia jest bez wątpienia to, że teraz mam włosy tej samej grubości po całości. Czuję, że ich gruność jest taka jak kiedyś. Tak wiem odrosną ale wciąż nie mogę się pogodzić, że rok zapuszczania znikł w ciągu kilku minut.

Po wizycie u fryzjera potwierdziło się wszystko co o moich włosach wiem, a także potwierdziło się moje przypuszczenie dlaczego z pięknych włosów zrobiła się szopa ! Przez to naszły mnie pewne refleksje, przemyślenia.... ale ok po kolei :)

Przede wszystkim jestem szczęśliwa bo moja pielęgnacja jak najbardziej pozytywnie wpływa na stan włosów. Ich stan jest krótko mówiąc bardzo dobry. Pomijamy oczywiście fakt porowatości bo na to wpływu nie mam. Miłym komplementem było to, że jak "na swój wiek" i fakt, że moje włosy nie sa farbowane nie mam żadnego siwego włosa :D Włosy, które wyrastają na długości kilku cm są w stanie idealnym i właśnie tak wygląda mój naturalny włos. Dlaczego reszta już nie jest taka super choć i tak jest w lepszym stanie niż kiedyś? Ponieważ w mieście w którym mieszkam jest najgorsza woda jaka występuje w całej Anglii. Dlatego też, po przyjeździe tutaj stan włosów znacznie się pogorszył. Obecna pielęgnacja bardzo poprawiła stan włosów także nic w niej nie będę zmieniać :)
Trochę mi żal, przykro sama nie wiem co ale staram się dbać o moje włosy najlepiej jak potrafie i mimo ogromnego wysiłku woda, której uniknąć się nie da niszczy mi włosy. Jedynym wyjściem jest zmiana miasta ale to nie wchodzi w grę przynajmniej narazie. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak nie poddawać się  :)

Mam wrażenie, że nie trzeba było ich aż tyle ścinać natomaist kiedy ktoś stoi za mną zdecydowanie lepiej widzi i czuje pod rękami gdzie włosy tracą grubość. Gdybym ścięła tylko końce to włosy byłyby równe ale wciąż na końcach byłoby ich mniej niż po środku. Dlatego też jak już ciać to raz a dobrze a tym samym włosy są równe i grube na całej długości :)

Odrosną :)




Jak widać po minie nie do końca mi się ta długość podoba :P Choć sam styl cięcia został ten sam to jednak fakt, że włosy są krótsze wpłyneła na ich układanie. Zresztą na zdj są zaraz po powrocie do domu także muszę je umyć i uczesać po swojemu :)
Są ścięte na równo, a poprzednio były cieniowane jednak na chwilę obecną nie ma mowy o żadnym cieniowaniu aby nie tracić na ich objętości. Dla mnie jest to długość nijaka, taka której najbardziej nie lubię. Ani krótkie, ani długie. No ale mało ważne jest to czy mi się podoba ich długość czy nie tylko to, że w końcu włosy wyglądają jak powinny. ODROSNĄ ! mam nadzieję, że szybko :P 


jednak w swojej wersji uczesania podobam się sobie bardziej :P
oczywiście moja wersja jest po prawej :D

luty 2014
Oki no to wygadałam się :D tak wiem, trochę marudzę ale myślę, że większość osób która zapuszcza włosy i nagle rok zapuszczania musi stracić będzie podobnie jak ja to przeżywać. Tutaj piszę, że zapuszczałam je rok ponieważ dokładnie w lutym zeszłego roku miałam podobną długość jednak przez dobre pół roku włosy bardzo ale to bardzo wolno rosły. Także mam nadzieję, że powrót do długości na zdj przed zajmie mi nie więcej niż pół roku :)














Dla przypomnienia - tak wyglądały moje włosy w grudniu 2014r