piątek, 17 kwietnia 2015

Silikony, czyli włosy WYDAJĄ się być piękne

Do napisania tego posta skłoniła mnie rozmowa na pewnej grupie, o pewnym bardzo drogim oleju do włosów. którego 3 pierwszymi składnikami były właśnie silikony. Olej bardzo popularny są nad nim ohhy i achchy, ale nie o nim będzie post.  W sposób jak najbardziej prosty i przystępny spróbuję napisać Wam czym są silikony, jakich silikonów unikać, a także czy w ogóle należy ich unikać.




Zaczynając od początku. Definicja silikonów pochodzi ze strony biochemiaurody

Silikony   to ogólny termin obejmujący wiele kategorii polimerów opartych na organicznym krzemie.  Poszczególne silikony różnią się między sobą wielkością cząsteczek, lepkością, formą. Silikony w zależności od właściwości mogą mieć postać cieczy o różnej lepkości i tłustości, żywicy lub elastomeru. 

Jako pierwszy w kosmetyce w latach 50-tych  został wykorzystany dimethicone w formie wodoodpornego olejku o wysokiej lepkości. Następnie  pojawił się cyclomethicone (w formie wodoodpornego olejku o wysokiej lepkości. W dalszej kolejności pojawił się cyclomethicone (cyclopentasiloxane lub cyclotetrasiloxane) - lekki, nietłusty olejek silikonowy, który po aplikacji szybko wyparowuje pozostawiając na skórze tylko cienką, jedwabistą powłoczkę. lub cyclotetrasiloxane) - lekki, nietłusty olejek silikonowy, który po aplikacji szybko wyparowuje pozostawiając na skórze tylko cienką, jedwabistą powłoczkę. 

Silikony stosowane są zarówno w kosmetykach pielęgnacyjnych do skóry jak i włosów. Jako, że o działaniu na włosy wiem znacznie więcej i jestem pewniejsza tej wiedzy to skupię się tylko na włosach.  

 Tak wygląda mieszanka cyclomethicone , dimethicone oraz dimethiconol




 

Po co w ogóle  w kosmetykach do włosów znajdują się silikony?  

Ponieważ dzięki silikonom nasze włosy WYDAJĄ się być zdrowe. Są miękkie, błyszczące, sprężyste, sypkie ohhh i achchch. Dzieje się tak ponieważ silikon zostawia na włosach niewidoczną gładką powłoczkę i to właśnie ona sprawia, że włosy tak wyglądają. Wszystko byłoby super gdyby nie fakt, że w pewien sposób oszukujemy tym same siebie ponieważ włosy WYGLĄDAJĄ na zdrowe i piękne, ale w rzeczywistości takie  NIE SĄ!  Co gorsze ogromna ilość produktów do włosów zawiera w składzie silikony od szamponów po odżywki, sera i inne cuda jakie na włosy nakładamy. Większość z tych silikonów nie rozpuszcza się w wodzie. Nie zmyjemy tego łagodnym szamponem czy odżywką.  Aby je zmyć musimy użyć silnego szamponu przez co nasze włosy robią się suche , "sianowate". Co wtedy robimy? Oczywiście sięgamy po maskę która na 99% zawiera silikony. Później jeszcze odżywka bez spłukiwania, kto wie czy też nie z silikonami no i na koniec serum na końcówki z pewnością silikonowe. Później znowu musimy to zmyć bo jeśli silikony nie zostaną dobrze zmyte włosy będą obciążone, dosłownie zaklejone. Musimy pozbyć się silikonowj otoczki aby chociażby umożliwić cennym składnikom z odżywek czy olejów wniknięcie w głąb włosów. Po raz kolejny sięgamy po mocny szampon, włosy znowu niszczymy więc ponownie nakładamy maskę .... i tak bez końca. W końcu dochodzimy do momentu kiedy już nic nie pomaga.  Owszem możemy oszukiwać siebie i cały świat sztucznie pięknymi włosami :) Bo kto komu zabroni? :)

Ok, wiemy jaka jest definicja silikonów i co one robią na włosach jednak skąd wiadomo czy są w danym produkcie czy nie? No i tutaj oczywiście przydatna jest chociażby podstawowa umiejętność czytania składów. Nie musimy oczywiście znać nazwy każdego silikonu jednak większośc z nich ma specyficzną, nie trudną do zapamiętania końcówkę nazwy 
-silanol, -siloxane, -silicone oraz -methicone.  Składniki, których nazwa kończy się takimi przyrostkami to właśnie silikony.
Oczywiście silikony moga mieć także inne nazwy, które kończą się inaczej. Najpopularniejsze silikony to dimethicone, silicone rubber, silicone latex, latex, dimethyl silicone, simethicone, dimethyl polysiloxane, dermafilm, silbar, dimethicream, poly(dimethylsiloxane), methyl silicone, dimethicone


 Następnie silikony możemy podzielić na grupy

-rozpuszczalne w wodzie dimethicone copolyol, lauryl methicone copolyol, hydrolyzed wheat protein, hydroxypropyl polysiloxane, PEG-silikony

-nierozpuszczalne w wodzie, ale łatwo usuwane za pomocą łagodnych detergenty amodimethicone, dimethicone, dimethiconol, beheonoxy dimethicone, phenyl trimethicone

-usuwane przez bardzo silne detergenty  trimethylsilylamodimethicone, trimethylsiloxysilicates, simethicone, trimethicone

- lotne, odparowują  z włosa, można zmyć je odżywką  cyclomethicone, cyclometicone, cyclopentasiloxane , octamethyl cyclotetrasiloxane, cyclotetrasiloxane cyclohexasiloxane

Jeśli używamy produktów z silikonami to znając ten podział będziemy wiedzieć w jaki sposób mamy usunąć je z włosów.


Czy silikony naprawdę są bardzo złe i powinniśmy się ich wystrzegać? 

Zdania na ten temat są podzielone.  Z pewnością powinniśmy wystrzegać się silikonów, które ciężko jest usunąć z włosów.  Tych lżejszych możemy używać np do zabezpieczania końcówek. Silikony oczywiście te lekkie, rozpuszczalne w wodzie czy łatwo zmywalne mogą pełnić rolę emolienta czyli warstwy, która otacza nasz włos, chroni przed wyparowaniem wody oraz zabezpiecza przed czynnikami atmosferycznymi lub wysoka temperaturą np suszarki. 
Silikony same w sobie nie są szkodliwe jednak powinniśmy wiedzieć czym są, jak działają i używać ich z rozsądkiem.  Jednym włosom szkodzą innym wręcz przeciwnie jednak nie ma co też popadać ze skrajności w skrajność i odstawiać z dnia na dzień wszystkie silikonowe produkty ponieważ taka radykalna zmiana włosom raczej nie pomoże.

Jak jest u Was? Stosujecie silikony w pielęgnacji, unikacie ich czy może w ogóle nie zwracacie na to uwagi i nie wiecie czy są one w Waszych produktach?