środa, 31 sierpnia 2016

Czy warto stosować serum do twarzy?

Witam babeczki z samego rana :) Zawsze zastanawiam się jak mam się do Was zwracać. I szczerze przez te wszystkie miesiące jak prowadzę blog starałam się używać formy, która będzie pasować do każdego czytelnika. Jakby okazało się jednak, że czyta to jakiś Pan to koniecznie niech zostawi komentarz.   Do rzeczy ! Dziś parę słów o serum do twarzy. Na Facebooku zapytałam Was co o tym myślicie, czy warto używać serum czy jednak to zbędny kosmetyk. Wasze odpowiedzi są różne także dziś króciutko chcę przedstawić Wam swoje zdanie. Jeśli macie ochotę je poznać to zapraszam do dalszego czytania. Dodam tylko, że post jest moim luźnym przemyśleniem a nie artykułem o zasadności stosowania serum.






Zacznijmy od tego czym jest serum i na jakim etapie pielęgnacji należy go użyć.

Serum jest kosmetykiem, który z założenia ma być bardziej skoncentrowany jednak lżejszy od kremu. Dzięki konsystencji ma od docierać do odpowiednich warstw skóry głębiej i szybciej. Serum może być uzupełnieniem codziennej pielęgnacji o dodatkowe właściwości. Nie ma jednoznacznej definicji serum więc producenci obiecują nam różne działania danego produktu i tak faktycznie jest. Na rynku mamy ogromny wybór tego typu produktów i można znaleźć odpowiednie serum na chyba każdy problem naszej cery. Serum ma dzięki swojej skoncentrowanej formule i wieloma składnikami aktywnymi ma działać szybko i widocznie. Możemy więc uznać je za pewnego rodzaju kurację.

Głównym problemem tego produktu wg Waszych komentarzy było to, że serum po prostu nie działa. Nie widzicie różnicy stosując sam krem a stosując krem i serum. Moje pytanie na Faebooku nie wzięło się znikąd, bo sama mam dylemat - używać czy jednak nie ma takiej potrzeby. I tutaj pojawia się pytanie - czy serum działa? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie najprościej jest po prostu przeczytać opis producenta i przeanalizować skład pod kątem tego co może nam zaoferować, czego możemy sie spodziewać.

Podam konkretny przykład na mojej cerze.

Cerę mam normalną, jednak potrafi być sucha jeśli jest źle pielęgnowana. 30stka na karku więc staram się aby kosmetyki miały działanie antystarzeniowe.  Serum głównie kupuję właśnie pod tym kątem. Jakiś czas temu zużyłam serum z witaminą C i pisałam Wam na fb, że nie polecam go bo kompletnie nie widzę różnicy. Wg producenta i składu powinnam widzieć rozświetlenie cery oraz jej nawilżenie. Serum nie przyniosło większych zmian, a głównie oczekiwałam tego rozjaśnienia. Po analizie składu okazało się, że forma witaminy C  prawdopodobnie była niestabilna i zanim je zużyłam po prostu zniknęła. ( nie jestem fachowcem w tej kwestii ale takie było moje przemyślenie na podstawie informacji o witaminie C). Postanowiłam, że kupie inne serum z witaminą C jednak już bardziej skupię się na składzie.

Kolejny przykład Serum gold reseach anti aging .

Serum zapewnia długotrwałe odżywienie i regenerację, hamuje proces powstawania zmarszczek, wygładza i spłyca zmarszczki już istniejące. Zwiększa elastyczność naskórka i zmniejsza przebarwienia. Zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry oraz nadaje jej niezwykłą gładkość. Roślinne komórki macierzyste chronią skórę przed działaniem wolnych rodników oraz pobudzają naturalne procesy regeneracyjne.


I to jest dobry opis, na podstawie którego opiera się moje zdanie - używać czy nie używać. Serum ma działać głównie antystarzeniowo i nawilżać cerę. O swoją cerę dbam, bo wiem co się dzieję kiedy jest ona zaniedbana. Jest odpowiednio nawilżana a zmarszczki, no cóż oprócz mimicznej na czole na razie innych nie widzę. W związku z tym nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie czy serum działa ,ale dla przykładu. Skąd wiadomo, że np stosowanie oleju lnianego w diecie przynosi korzyść naszemu organizmowi? W dodatku jak to ocenić skoro jesteśmy zdrowi. Odpowiedz jest prosta - działamy prewencyjnie.
Dla mnie wybieranie serum antystarzeniowego to właśnie działanie prewencyjne. Dziś nie muszę widzieć jego działania, jednak jeśli nie będę go używać skutki mogę zobaczyć w przyszłości.


Inna sprawa to funkcje serum.  Jak wiemy skóra nigdy nie jest w jednym typie ( no prawie nigdy). Może być Sucha z trądzikiem i rozszerzonymi naczynkami. Chyba nie ma kompleksowego kremu , który zadba o taką cerę. Tutaj z pomoca przychodzi nam serum. Możemy zastosować serum, które działa na trądzik i naczynka ( bo nikt nie powiedział, że serum musi być jedno) i krem, który będzie nawilżać cerę. Możemy stosować dowolne kombinacje tych produktów i uzupełniac działanie kremu. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi, bo czasem sama czuję, że piszę "dookoła" zamiast napisać konkret.

Odpowiedz na pytanie, czy warto używać serum pozostawiam Wam. Ja uważam, że warto, choć jak to z kosmetykami bywa nie zawsze dany produkt odpowiada naszej skórze. 


Jak używać serum

1. Serum stosujemy po demakijażu, myciu i tonizowaniu skóry. U mnie jest to 4 krok pielęgnacji, jednak u Was może być np 3 zależy jak pielęgnacja wygląda.
2. Na tak przygotowaną twarz aplikujemy kilka kropli, lub porcję mniej więcej wielkości ziarna fasoli.
3. Na serum obowiązkowo nakładamy krem ( chyba, że serum jest w postaci olejku to nie ma obowiązku). Dzięki temu zabezpieczymy serum i dłużej będzie ono działać na naszej skórze
4. Serum można stosować zarówno rano jak i wieczorem. Jeśli jednak musimy wybrać jedną porę to najlepiej używać je na noc.

 Moja cera teoretycznie nie potrzebuje serum. Wystarczy dobrze ją nawilżać, jednak serum traktuję jako inwestycję w swoją skórę, a dodatkowo miły element wieczornej pielęgnacji, która z obowiązku stała sie przyjemnym rytuałem.

Jeśli stosujecie serum to napiszcie czy widzicie jego działanie i jak podchodzicie to kwestii używania serum do twarzy.