niedziela, 28 maja 2017

Andalou Pumpkin Honey Glycolic Mask

Blisko 30 lat temu Stacey Kelly Egide i Mark Egide stworzyli markę kosmetyczną, której głownym celem było "piękno bez okrucieństwa".  Motto Andalou Naturals brzmi " Piękno to Ty", chodzi o to jak myślisz, jak czujesz i jak się zachowujesz. Zespół, który tworzy markę wierzy, że piękno to wybór. Andalou oprócz tego, że w swoich kosmetykach  stosuje sutrowce wolne od GMO, to dodatkowo oferuje kosmetyki z naturalnym składem ( do 98%) , bezglutenowe,bez związków petrochemicznych, sulfatów i syntetycznych barwników oraz syntetycznych substancji zapachowych, z zawartością owocowych komórek macierzystych oraz nie testowane na zwierzętach. Jeśli tem początek Was zaciekawił to zapraszam na recenzję jednego z czterech produktów linii BRIGHTENING, które miałam okazję testować.




Promocja jaką 3 miesiące temu znalazłam w sklepie Holland & Barrett zaowocowała zakupem maseczki do twarzy PUMPKIN HONEY GLYCOLIC. Jest to jeden z produktów z serii rozjaśniającej. 


Maska delikatnie rozpuszcza martwe komórki na powierzchni skóry i złuszcza je dla bardziej równomiernego tonu i gładkiej faktury. Kompozycja z dyni organicznej bogatej w beta-karoten, zmieszany z miodem Manuka i owocowym kwasem glikolowy AHA rewitalizuje i rozświetla skórę. Maska pomaga ograniczyć nierówną pigmentację powierzchni i ciemne plamy spowodowane przez słońce. Ożywia skórę,nawilża i dotlenia. Dedykowana jest do cery normalnej oraz mnieszanej.




Cały skład maseczki wygląda naparwdę imponująco


Cucurbita Pepo (Pumpkin) Puree*( dynia), Aloe Barbadensis Leaf Juice* (sok z aloesu), Purified Water (Aqua) (woda), Vegetable Glycerin (gliceryna roślinna), Manuka Honey (miód manuka), Hydroxypropyl Starch Phosphate( regulator ph oraz lepkości), Tocopherol ( witamina E), Fruit Stem Cells (Malus Domestica, Solar Vitis) and BioActive 8 Berry Complex* ( komórki macierzyste jabłek oraz winogron), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*( olej słonecznikowy), Calophyllum Inophyllum (Tamanu) Seed Oil (olej tamanu), Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Glycolic Acid, Magnesium Ascorbyl Phosphate (Vitamina C), Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract* ( extrakt z jabłka), Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract*( extrakt z ananasa), Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract* ( trzcina cukrowa - źródło kwasu glikolowego), Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract* ( estrakt z limonki), Xanthan Gum ( guma ksantanowa - zagęstnik), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy) , Lecithin ( emulgator), Caprylyl Glycol ( emolient), Aspalathus Linearis (Rooibos) Extract*† ( wyciag z czerrwonej herbaty), Phenethyl Alcohol ( nawilża i konserwuje), Ethylhexylglycerin ( nawilża i konserwuje), Eugenia Caryophyllus (Clove) Flower Extract* ( ekstrakt z goździka) , Myristica Fragrans (Nutmeg) Kernel Powder ( puder muszkatołowy)*, Cinnamomum Cassia (Cinnamon) Bark Powder ( puder cynamonowy)

*Certified Organic Ingredients †Fair Trade Ingredients

PhytoCellTec® Malus Domestica Apple and Solar Vitis Grape Fruit Stem Cells - to preparat liposomalny powstały na bazie komórek macierzystych ze szwajcarskiej odmiany jabłek.
To pierwszy składnik aktywny z roślinnych komórek macierzystych na rynku, który został przetestowany na ludzkich komórkach macierzystych skóry oraz opartat  z komóek macierzystych uzyskanych z rzadkiej odmiany winogron o wysokiej zawartości garbników.



Vitamina C (Magnesium Ascorbyl Phosphate) zawarta w maseczce to idealna forma tej witaminy dla osób z cerą wrażliwą. Rozświetla i hamuje powstawanie przebarwień bez podrażnienia skóry.

Jak widać jest to skład w 99% naturalny a na pierwszym miejscu zamiast standardowej wody mamy dynię. Patrząc na skład możemy spodziewać się spełnienia oczekiwań producenta. Mamy tutaj składniki złuszczające, nawilżajace, antybakteryjne jak i antystarzeniowe.

Otwierając opakowanie w środku znajdujemy maseczkę, która swoim wyglądem przypomina nic innego jak puree z dyni. Nic dziwnego, bo dynia jest na pierwszym miejscu w składzie. Zawiera witaminy A i E, przeciwutleniacze i enzymy, które przyspieszają odnowę komórek. Zawarte enzymy delikatnie złuszczają naskórek, a co za tym idzie cera staje się jaśniejsza. Potas zawarty w dyni działa oczyszczająco i tonująco. Już sama dynia daje nam nieocenione korzyści, a nie zapominajmy, że cały skład maseczki jest naprawdę imponujący i wartościowy dla naszej skóry.


Samo nakładanie maseczki jest przyjemne, choć z racji dyni maseczka nie ma jednolitej, kremowej konsystencji. Po nałożeniu czuć lekkie mrowienie, jednak jest to chwilowe i po kilku minutach znika. Maseczkę zmywamy po 10-20 minutach i tutaj niestety już nie jest tak łatwo. Maseczka jakby przykleja się do skóry i ciężko ją ściągnąć za pomocą wody i dłoni. Świetnie sobie z tym radziła gąbeczka konjac. Inaczej chyba musiałabym ją ściągać jakąś szpatułką :)
Kiedy już udało mi się zmyć maseczkę przez pierwsze 2-3 użycia skóra była lekko zaczerwieniona, jednak to również szybko mineło, a skóra stała się gładka i rozjaśniona. Dodatkowo mam wrażenie jakby dynia nadawała skórze jednolity odcień skóry muśniętej słońcem jednak jest to efekt krótkotrwały. Podsumowując po zmyciu maseczki skóra wygląda jak po dobrym peelingu i jest to zasługa kwasu glikolowego oraz  kwasów owocowych. Oczywiście nie mamy tutaj złuszczania, które daje nam natychmiastowy efekt woow, jednak maseczka używana systematycznie daje zadowalające efekty.

Dostępnośc dla osób mieszkających w UK -  hollandandbarrett. Za 50g maseczki zapłacimy 9.99 f
Żałuję, że nie odnotowałam na ile razy wystarczyła mi maseczka , jednak jej wydajność oceniłabym jako średnią.


Podsumowując

Skład 5/5
Spełnienie obietnic producenta 5/5
Wydajność 4/5
Aplikacja 4/5

Ja jestem jak najbardziej na tak i mogę zaliczyć tą maseczkę do tych kosmetyków, które będę polecać.
Wciąż używam pozostałych 3 produktów z tej serii ( tonik, serum i krem) .
Jeśli znacie tą  maseczkę to napiszcie czy u Was też wypadła pozytywnie, a jeśli nie znacie Andalou , to może znacie inne godne polecenia maseczki o podobnym działaniu.