środa, 7 stycznia 2015

Ulubieńcy roku 2014 - kolorówka

Sama uwielbiam oglądać filmiki na youtube na temat ulubionych kosmetyków. Zawsze można podpatrzyć jakąś nowość eweltualnie posłuchać opinii i kosmetyku który może już mamy na oku dlatego pomyślałam, że może któraś z Was będzie miała ochotę poczytać o moich ulubieńcach :)
Ulubieńców mam oczywoście zarówno w kosmetyce kolorowej jak i pielęgnacyjnej i choć jest sporo produktów po które sięgam to w tym poście pokażę tylko te, które naprawdę są moimi ulubieńcami zeszłego roku.



Kolejność jest zupełnie przypadkowa także nie ustawiałam ich od najbardziej do najmniej ulubionych :)

1. Paletki cieni Makeup Revolution

Oczywiście nie są to najlepsze cienie na świecie jednak to co mnie w nich urzekło to bardzo nicka cena za którą dostajemy patelkę 12 lub 18 cieni. Są dobrze napigmentowane
, nałożone na bazę wyglądają naprawdę bardzo dobrze i długo się utrzymują. Nie osypują się, nie zbierają w załamaniu więc jak dla mnie zdecydowanie zasłużyły na swoje miejsce na liście ulubieńców. W swojej "kolekcji" mam 3 paletki. Jednak te 2 są w codziennym użytku :)








2. Podkład Revlon Colorstay

Mój ulubieniec od 6 lat :) Podkład któremy zawsze byłam wierna, który nigdy mnie nie zawiódł. Zdecydowanie mój faworyt jeśli chodzi o makijaż na specjalne wyjścia lub makijaż który musi utrzymać się w trudnych warunkach. Niestety pod koniec roku odsunełam do na rzecz innego podkładu, który podbił moje serce jednak jeśli chodzi o cały rok 2014 zdecydowanie on był moim ulubieńce. Taka mała ciekawostka - jeśli dobrze pamiętam w marlu lub na przełomie marzec/kwiecień forma revlon wypuści na rynek podkład w nowym opakowaniu z pompką ;)











3. Kredka Jumbo Eye Pencil w odcieniu milk

 
foto: google


Kolejny niesamowity produkt, który u mnie występuje w roli bazy pod cienie. To jak ta kredka podbija kolor cieni jest wprost nie do uwierzenia a dodatkowo chroni cienie przed ścieraniem a nawet wodą. Tutaj mam na myśli np deszcz który lubi popsuć nam makijaż :( Recenzja kredki ukazała się tutaj -klik











4.  Błyszczyki do ust philosophy

Niby zwykłe błyszczyki a jednak nie :) Ogólnie nie cierpię błyszczyków. Kleją się, rozmazują,  dają bazarowy efekt. Błyszczyki omijam szerokim łukiem... ale nie te. Czym sobie zasłużyły na taki zachwyt? Otóż tym, że zupełnie się nie kleją, nie spływają z ust i nawilżają je. Utrzymują się bardzo długo nawet kiedy już je zjemy ( o tak zapach i smak jest rewelacyjny :P ) na ustach wciąż zostaje leciutka tafla połysku i czuć, że usta wciąż są subtelnie błyszczące. Oczywiście efekt taki uzyskamy jeśli nie nałożymy go zbyt dużo ;) Błyszczyki zawierają emolienty, które nawilżają usta dzięki temu błyszczyk działa jak pomadka nawilżająca.





5.Bourjois Rouge Edition Velvet
Matowa pomadka w formie błyszczyka, którą polecam wszystkim ! To co mnie w niej zachwyca to jej niezwykła trwałość. Jeśli pozwolimy jej dobrze zaschnąć utrzyma się na ustach wiele godzin i nawet jedzenie i picie jej nie zetrze. Nakłada się równomiernie, nie schodzi z ust, nie czuć jej na ustach więc nie widze dla niej nimusów :)











6. Rozświetlacz Makeup Revolution

Przez wiele osób rozświetlacz porównywany z The Balm, Mary-Lou Manizer i choć osobiście porównania nie mam to z Makeup Revolution jestem bez wątpienia zadowolona.  Rozświetlacz pięknie wygląda na skórze. Tworzy połyskującą taflę bez nachalnych drobinek brokatu. Nie ściera się, nie tworzy nieestetycznych plam a jego cena - no cóż pare groszy za naprawdę świetny produkt.







7. Lakiery OPI

Uwielbiam tą firmę i uwielbiam jej lakiery :) Są niezwykle trwałe, mają piękne dobrze napigmentowane kolory. Gama kolorystyczna jest tak szeroka, że każda z pań znajdzie coś dla siebie :) Recenzja tych lakierów znalazła się równiez na blogu klik













8. Glazel Loose Eye shadow Cień do powiek

Teraz żałuję, że składając zamówienie kupiłam tylko 1 cień :( jest lekki, delikatny, bardzo drobno zmielony.   Mój kolor to A4, który daje metaliczną poświatę. Cienie rozprowadzają się idealnie i bardzo długo utrzymują się na powiece. Używam go do rozświetlania kącika oka, ale także jako akcent na powiece. Można go mieszać z duraline Inglota a nawet z odrobiną wody. Cień tego typu powinien być w kosmetyczce każdej kobiety lubiącej zabawę z makijażem.









9. Puder fixujący Glazel

Nie wyobrażam sobie makijazu bez tego pudru. Puder bardzo dobrze matuje, ale nie zostawia płaskiego matu co już jest ogromnym plusem. Dzięki niemu nawet w extremalnych warunkach makijaż trzyma się idealnie a puder wiąże ze sobą wszystkie warstwy makijażu, który pozostaje nienaruszony. Jego recenzja również ukazała się na blogu klik






To by było na tyle jeśli chodzi o moich kolorowych ulubieńców :) Na dniach pojawi się także wpis dotyczący ulubieńców pielegnacyjnych. Jeśli znacie te kosmetyki w komentarzach koniecznie napiszcie jak sprawdzają się u Was a jeśli macie ochotę napiszcie też jacy są Wasi ulubieńcy roku 2014 :)